Zawłaszczanie wolnego oprogramowania

Autor: Krzysztof Siewicz, Data: 28/5/05

Trudno analizować ruch wolnego oprogramowania bez próby ustalenia stanowiska jego uczestników wobec „własności”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że „własność” i „wolność” oprogramowania wzajemnie się wykluczają. Wolne oprogramowanie ma być „dostępne jak powietrze” nie tylko z powodów ideologicznych, bo tak głoszą cztery wolności Stallmana, ale także dlatego, że opublikowanie kodów źródłowych czyni możliwym funkcjonowanie prawa Raymonda - „im więcej oczu patrzy, tym więcej widać błędów”. Zatem, realizacja praw wyłącznych poprzez zakazywanie oglądania kodu oznacza nie tylko zamach na wolność słowa i krytyki, ale znacznie utrudnia współpracę w ramach otwartego modelu produkcji. Czytaj dalej

Copyleft - wirus czy szczepionka?

Autor: Krzysztof Siewicz, Data: 15/5/05

„Copyleft” to jedna z podstawowych instytucji prawa wolnego oprogramowania, niezwykle innowacyjna i kontrowersyjna zarazem. Nie da się przecież ukryć, że jej istotą jest „wywrócenie prawa autorskiego na lewą stronę” i umożliwienie szerokiego dostępu publicznego do twórczości, nad którą prawo to ustanawia daleko idącą prywatną kontrolę. Co ciekawe, wbrew mylącej nazwie (po polsku „lewo autorskie”), polega ona na wykorzystaniu uprawnień twórcy przysługujących mu właśnie z mocy prawa autorskiego. Innymi słowy – bez prawa autorskiego nie byłoby możliwe istnienie „copyleft”, choć z drugiej strony wydaje się, że gdyby monopole autorskie zostały zniesione, to „copyleft” straciłoby sens. Istotne jest zatem zrozumienie, że instytucja ta znajduje się pomiędzy domeną publiczną a pełnym autorskim monopolem. Czytaj dalej

Strona prowadzona w WordPress nawtykanym przez: Polyglot, Footnotes i TOC Generator